Sąsiedzki atak w Skawinie - senior w piwnicy, sprawca w areszcie

Sąsiedzki atak w Skawinie - senior w piwnicy, sprawca w areszcie

Na klatce schodowej i w piwnicy jednego z bloków w Skawinie 85-letni senior został pobity tak brutalnie, że leżał w kałuży krwi. Policjanci z Komisariatu Policji w Skawinie zatrzymali 43-latka jeszcze na miejscu. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe południe. Starszy mężczyzna wyszedł z mieszkania, miał wyrzucić śmieci i pójść do sklepu. Na klatce schodowej spotkał sąsiada, który wchodził do budynku. Jak ustalono, 43-latek bez powodu zaczął go wyzywać, używając wulgaryzmów, a potem uderzył go w twarz.

Po tym ciosie 85-latek stracił na chwilę orientację. Sprawca popchnął go tak, że senior spadł ze schodów do piwnicy. Na tym nie poprzestał. Zszedł za pokrzywdzonym i dalej go bił, zadając uderzenia i kopnięcia po całym ciele, głównie w głowę i klatkę piersiową.

O zdarzeniu zaalarmowała mieszkanka, która usłyszała z piwnicy odgłosy bicia i wołanie o pomoc. W piwnicy zobaczyła leżącego mężczyznę, zasłaniającego się rękami, oraz drugiego, który go atakował. Natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy i powiadomiła żonę pokrzywdzonego. Napastnik oddalił się, zostawiając pobitego sąsiada w piwnicy. Z pomocą żony senior wrócił do mieszkania o własnych siłach.

Policjanci przyjechali błyskawicznie i zatrzymali 43-latka na klatce schodowej. Mężczyzna był pobudzony i agresywny. Na miejsce wezwano też zespół ratownictwa medycznego, który zabrał poszkodowanego do szpitala. W rozmowach z mieszkańcami funkcjonariusze ustalili, że z 43-latkiem od dłuższego czasu były problemy. Miał bez powodu wyzywać sąsiadów, hałasować, zachowywać się agresywnie i złośliwie niszczyć mienie.

Mężczyzna trafił do policyjnej izby zatrzymań. Potem zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na doprowadzenie go do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut z art. 157 par. 1 Kodeksu karnego. Sąd zdecydował o wymierzoną karę w postaci środka zapobiegawczego - aresztu na trzy miesiące. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

To brutalny przykład, jak szybko zwykłe sąsiedzkie spotkanie może zamienić się w sprawę karną z ciężkimi obrażeniami, policyjną interwencją i aresztem. W tej historii najgłośniej wybrzmiewa nie tylko przemoc, ale też fakt, że do ataku doszło bez żadnego powodu, w środku dnia, w miejscu, gdzie powinno być najbezpieczniej.

na podstawie: Policja Krzeszowice.