Dodge wart 180 tys. zł zniknął spod Balic. 29-latek z zarzutem

Dodge wart 180 tys. zł zniknął spod Balic. 29-latek z zarzutem

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Samochód pozostawiony na kilka dni w pobliżu lotniska w Balicach zniknął, zanim właściciel wrócił z zagranicy. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie ustalili podejrzanego i zatrzymali go na terenie powiatu miechowskiego. 29-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem.

Do kradzieży doszło pod koniec maja. Właściciel przyjechał samochodem marki Dodge na lotnisko w Balicach, a następnie zaparkował pojazd na jednej z bocznych ulic w sąsiedniej miejscowości. Samochód miał pozostać tam przez kilka dni, gdy mężczyzna przebywał za granicą.

Po powrocie, dwa dni później, właściciel stwierdził, że pojazdu nie ma. O kradzieży powiadomił Policję. Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie.

Funkcjonariusze prowadzili czynności, które doprowadziły do ustalenia podejrzanego. 29-latek został zatrzymany 15 września na terenie powiatu miechowskiego. Następnie policjanci doprowadzili go do Prokuratury Rejonowej Kraków-Prądnik Biały w Krakowie.

Według ustaleń śledczych mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem samochodu o wartości ponad 180 tysięcy złotych. Zarzut oparto na art. 279 § 1 Kodeksu karnego.

Prokurator zastosował wobec podejrzanego dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe. Za kradzież z włamaniem grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

na podstawie: Policja Krzeszowice.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji