Pułapka pod mostem zakończyła się pobiciem 16-latka i trzema zatrzymaniami

Pułapka pod mostem zakończyła się pobiciem 16-latka i trzema zatrzymaniami

16-latek został zwabiony pod most, spryskany gazem pieprzowym i pobity, a całe zajście ktoś nagrywał telefonem. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Świątnikach Górnych zatrzymali potem trzech młodych mieszkańców powiatu krakowskiego. Dwaj dorośli usłyszeli zarzuty, a materiały dotyczące 15-latka trafiły do Sądu Rodzinnego.

Do zdarzenia doszło w minioną sobotę przed południem w jednej z miejscowości powiatu krakowskiego. Oficer dyżurny z Komisariatu Policji w Świątnikach Górnych dostał zgłoszenie, że nastolatek został pobity i spryskany gazem pieprzowym. Na miejsce od razu pojechali policjanci.

Jak ustalono, chłopak wyszedł z domu około godziny 10, bo planował iść na siłownię. Po drodze, przed sklepem, spotkał się z kolegą, który wcześniej dzwonił do niego i pisał wiadomości, nalegając na spotkanie. Do rozmowy doszło przy jednym z mostów, a potem sprawca namówił 16-latka, by zszedł pod most pod pretekstem zapalenia papierosa.

Pod mostem czekała pułapka. Dwaj mężczyźni w kominiarkach zagrodzili mu drogę ucieczki. Jeden z nich nagrywał wszystko telefonem komórkowym, drugi kazał mu klękać, spryskał mu twarz gazem pieprzowym, bił go po głowie i groził pozbawieniem życia. Nastolatek był też zmuszany do wypowiadania wskazanych słów. Całość trwała kilka minut, po czym napastnicy uciekli. Nagranie trafiło później na jeden z komunikatorów, gdzie było dostępne dla określonych odbiorców.

Ranny chłopak wyszedł sam na ulicę. Tam pomogła mu kobieta, która przemyła mu oczy i zaproponowała podwiezienie do domu. Policjanci bardzo szybko wytypowali sprawców. To dwaj mieszkańcy powiatu krakowskiego w wieku 23 i 19 lat oraz 15-latek, który miał zaaranżować spotkanie z pokrzywdzonym. Wszyscy zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy.

Dwaj dorośli usłyszeli zarzuty. W przypadku nieletniego policja przekazała materiały do Sądu Rodzinnego. Ta sprawa pokazuje, jak szybko zwykłe spotkanie mogło zamienić się w brutalną zasadzkę, a telefon użyty do nagrania ataku tylko dołożył temu zdarzeniu ciężaru.

na podstawie: KMP w Krzeszowicach.