Od zakończenia XI Majówki Hrabiny Zofii upłynęło już kilka dni i już na spokojnie można się jej przyjrzeć z dystansu i bez emocji. Wydawać by się mogło, że organizując imprezę po raz 11 jest łatwiej. I w kilku aspektach tak jest faktycznie. Na pewno kwestie logistyczne czy proceduralne są już dopracowane. Inaczej rzecz się ma jeśli chodzi o program. W tym wypadku organizatorzy stają przed dużym wyzwaniem. Kogo zaprosić? Uznane gwiazdy? Czy iść z głównym nurtem i zaproponować koncerty disco-polo czy, popowe czy rockowe? Czy może zaryzykować coś bardziej ambitnego?

W tym roku Centrum Kultury i Sportu zaryzykowało i to ryzyko się opłaciło. Już w piątek, bo tegoroczna Majówka trwała 3 dni, wystąpił Janusz Radek z zespołem. Ten koncert wymagał od publiczności pewnej uwagi i zaangażowania. Artysta z Krakowa wykonał szereg piosenek autorskich, ale też utwory z repertuaru Ewy Demarczyk czy Czesława Niemena. Wszystko to zostało zaśpiewane w imponujący sposób przy akompaniamencie brzmień elektronicznych i rockowych.

Drugim wydarzeniem, na które warto zwrócić szczególną uwagę był koncert Wolnej Grupy Bukowina. Ta legendarna formacja funkcjonuje już od 50 lat. Praktycznie przez cały czas poza głównym nurtem, poza radiem i telewizją. A mimo wszystko, miliony ludzi zna ich piosenki. „Majster bieda”, Sielanka o domu”, Chodzą ulicami ludzie” i wiele innych. Kto nie śpiewał tych piosenek na obozach harcerskich, na turystycznych szlakach czy przy ognisku. Wszyscy, którzy przyszli na ten koncert poczuli właśnie te klimaty i także śpiewali. A zespół? Jak wino, im starszy tym lepszy.

Nie można w tym podsumowaniu pominąć Grzegorza Wilka z zespołem. Grzegorz to mistrz coverów. Publiczność po te znane piosenki przyszła w niedzielny wieczór na krzeszowicki rynek. Przyszła i się nie zawiodła. Ale wśród znanych utworów Stana Borysa czy Czesława Niemena, artysta zaprezentował także swoje kompozycje i swoje przeboje, w tym „Kilka ważnych słów” czy piosenkę „Strażnik raju” wylansowaną z Piotrem Rubikiem. Podobnie było dwa dni wcześniej podczas koncertu ELVIS’56., który z iście rokendrolową energią rozpoczął XI Majówkę.

Znakomicie zaprezentowali się też nasi rodzimi artyści. Trudno już sobie wyobrazić Majówkę bez Teatru Rozrywki, Zdrojan, Śpiywocek czy Verso. Każdy z tych koncertów zgromadził dużą publiczność. Można śmiało powiedzieć, że te zespoły, działąjace przy CKIS w Krzeszowicach mogą być eksportową wizytówką gminy Krzeszowice.

Jeśli ktoś wystąpił na Majówce lub wziął w niej czynny udział, a nie przeczytał o sobie w powyższym tekście, to niech nie czuje się pominięty. Majówka Hrabiny Zofii to impreza wyjątkowa, nie tylko dzięki dużym koncertom, ale też, a może przede wszystkim, dzięki zaangażowaniu środowiska lokalnego; Kół Gospodyń Wiejskich, Państwowej Szkole Muzycznej, wolontariuszom i wielu innym osobom, instytucjom czy organizacjom.

Wszystkim dziękujemy za obecność, entuzjazm i kierowane do nas dobre słowa.